Piosenka bardzo mi się podoba. Doskonale znam problem bulimii,wiem co to jest i z 'czym się ją je'. Dobra, może ta metafora nie była przesadnie zgrabna,ale wiadomo o co chodzi. W podstawówce i gimnazjum też próbowałam wszystkiego-głodówek,diety-cud,sportu..wszystkiego. Nie jestem gruba,wiem to,jednak nigdy nie byłam zadowolona ze swojego wyglądu,zawsze usilnie starałam się upodobnić do swoich koleżanek.Było to totalnie głupie,dziecinne,żałosne i wgl niepotrzebne. Nadal nie akceptuję siebie,nie cierpię patrzeć na siebie w lustrze ,jednak z czasem nie czuję już takiego 'parcia na szkło'żeby wyglądać idealnie, Bo tak się nie da.Trzeba akceptować siebie,mi to przychodzi z trudem,ale uparcie staram znaleźć w sobie coś ,co mi się podoba.Nie wiem..może to zielone oczy?usta?Ciężko obiektywnie oceniać siebie :)Myślę,ze kiedyś tam,w odległej przyszłości w pełni zaakceptuję swój wygląd i siebie.
Nuta przed snem: Ensemble c'est tout - générique début
Kocham ten film i gorąco polecam.